Jak dobrze spakować się do szpitala?

Torba, walizka czy reklamówka? W co i jak się spakować, żeby w szpitalu uniknąć nerwów?

Bez względu na to w co planujesz się spakować, pamiętaj o tym, żeby nie robić tego na ostatnią chwilę. Dobrze jest mieć spakowane rzeczy nawet na około miesiąc przed planowanym terminem rozwiązania. Życie może nas zaskoczyć „przyspieszając” nieco poród, dlatego lepiej być przygotowanym i na taki scenariusz. Z czym mamy zazwyczaj problem?shoes-505471_1280

1. W co się spakować? 

Ta kwestia zależy od Was. Jeśli wygodniejsza będzie torba- wybierzcie właśnie ją, jeśli wolicie walizkę- niech będzie walizka. Położna na szkole rodzenia polecała nam pakowanie do dwóch mniejszych toreb- jedna dla mamy, a druga dla maluszka. Ja jednak pakowałam się w walizkę. Jedna połowa przeznaczona była na rzeczy dla dzidziusia, druga połowa była na moje rzeczy.

2. Co wziąć ze sobą?

Przede wszystkim najlepiej jest zrobić sobie listę tego, co nam się przyda. Takie listy dostępne są na stronach internetowych niektórych szpitali. Warto też w wybranym już przez nas szpitalu dowiedzieć się, jakie panują tam zasady choćby odnośnie ubranek dla noworodków (w niektórych szpitalach noworodki ubierane są w „oddziałowe” ubranka).

Dokumenty, badania itp:

  • karta przebiegu ciąży
  • oryginał oznaczenia grupy krwi
  • dowód osobisty
  • wszystkie badania, które wykonywałyśmy przed porodem ( HBS, OWA, HIV, HCV, wyniki wymazu w kierunku GBs i inne)

Rzeczy dla mamy:

  • szlafrok
  • wygodna koszula lub piżama- szczególnie sprawdzą się te, przystosowane do karmienia piersią
  • koszula do porodu- najlepiej wziąć swoją ulubioną, luźną koszulkę do spania albo coś, czego nie będzie nam szkoda ubrudzić
  • klapki/kapcie
  • ręczniki- najlepiej 2 szt.
  • kosmetyki do kąpieli
  • majtki siatkowe- będą bardzo przydatne po porodzie
  • pieluchy „bella mama”- nie ograniczajcie się do jednej paczki- najczęściej tatusiowie muszą później biegać po aptekach i dowozić, bo idą w błyskawicznym tempie 😉
  • maść na obolałe brodawki- bardzo często się przydaje już w szpitalu- tak było u nas 😉 Najlepsza będzie taka, której nie trzeba zmywać przed przystawieniem dziecka do piersi
  • butelka niegazowanej wody mineralnej

Rzeczy dla dziecka:

  • rożek
  • kocyk
  • 3 komplety ubranek- komplet czyli np. body+śpioszki+skarpetki+niedrapki+czapeczka; nie bierz ubranek ze sztucznych materiałów, najlepsza będzie bawełna, dzięki której skóra dziecka będzie bez problemu oddychała
  • paczka pieluch w „noworodkowym” rozmiarze- 3-6kg
  • delikatne chusteczki nawilżane
  • kilka pieluch tetrowych- najlepiej przygotuj ok 2szt./dzień
  • maść do pupy

Rzeczy dla taty (to moja ulubiona kategoria 😛 ):

  • obuwie zmienne- żeby mógł chodzić po oddziale
  • coś do picia 😉
  • coś do jedzenia 😉
  • aparat fotograficzny lub telefon z aparatem- pierwsze ujęcia maluszka są bezcenne!

Pamiętajcie, żeby przygotować sobie też w domu rzeczy na wyjście ze szpitala. Nie musicie ich brać od razu ze sobą- może Wam je dowieźć ktoś bliski w dniu planowanego wyjścia. Dla maluszka przygotuj coś ciepłego, szczególnie, jeśli rodziłaś w chłodniejszych miesiącach. Dla siebie nie pakuj ulubionych jeansów sprzed ciąży, a raczej wygodny dres czy spodnie ciążowe, bo uwierz- będą dużo wygodniejsze!

3. Jak sprytnie spakować rzeczy dla maluszka?

Każdy z 3 zestawów ubranek zapakuj do osobnego woreczka. Łatwiej wyjąć gotowy zestaw, niż grzebać nerwowo w torbie w poszukiwaniu skarpetek czy czystego bodziaka.

Do rożka włóż jeden zestaw ubranek, jednego pampersa, pieluszkę tetrową. Poproszony o ubranka dla maluszka tatuś, będzie mógł podać gotowy „pakiet” zamiast szukać na bieżąco wszystkiego w torbie 😉

Jeśli spakowałaś już torbę, możesz „spokojnie” czekać na rozpoczęcie akcji porodowej (choć ciężko wtedy zachować spokój 😛 ). Za wszystkie „brzuszkowe” jeszcze Mamusie, trzymam mocno kciuki!

adult-18604_1280

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • O tak, proszę o trzymanie kciuków! 😉 Co prawda, do porodu jeszcze zostało mi trochę czasu, bo jestem w połowie piątego miesiąca, ale zakupy idą już pełną parą, bo wolę być przygotowana wcześniej. Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie pora na powitanie maluszka. :)

    • Robiąc zakupy wcześniej też nie nadwyrężymy portfela, bo koszta się choć trochę rozłożą 😉 To dobry pomysł!
      Trzymamy kciuki w takim razie, oby kruszynka nie pchała się za szybko na świat tylko spokojnie czekała do terminu :)

Email
Print

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij