Mamy-Mamom

Chyba każdy z nas nie raz słyszał o potrzebujących rodzinach. W telewizji, w internecie czy w gazetach często można przeczytać o dramatach całych rodzin. Nie tylko rodzin ubogich, ale często rodzin, które w wyniku jakiejś tragedii nagle tracą cały swój dobytek. Najczęściej czytamy, oczywiście współczujemy, ale bezpośrednio nas to nie dotyka, więc puszczamy to gdzieś mimochodem. Trudno nam się zebrać do pomocy jeśli mieszkamy na północy kraju, a pomocy potrzebuje ktoś z południa. Dystans często powoduje to, że nie reagujemy.

O tym, że w społeczeństwie panuje znieczulica, chyba pisać nie muszę. Ludzie są zafiksowani na siebie, najważniejszy jestem JA i ewentualnie MOJA rodzina. To, co dzieje się poza nią, mnie nie interesuje. Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy chcą pomagać!

michelangelo-71282_1280Natrafiłam niedawno na facebooku na pewną grupę. Nie byle jaką, bo nazwa brzmi dumnie: „Krakowskie Mamy”. Dołączyłam do tej grupy. Sama inicjatywa tworzenia grup mam z różnych miejscowości jest jak dla mnie świetna. Jedni pytają o lekarzy, drudzy o nianie, trzeci wystawiają ubranka po swoich dzieciaczkach. To miejsca dla mam, w których każda z nas może zapytać o co chce. To także miejsce, gdzie pojawiają się prośby o pomoc. Te prośby nie pozostają bez odpowiedzi. Mamy chętnie dzielą się ubrankami, zabawkami, żywnością. Część ciuszków Oli też oddaliśmy- nam już potrzebne nie są, a są rodziny, które ich potrzebują. Może ktoś z Was ma „coś” na zbyciu? Coś, czemu można dać „drugie życie”, co sprawi radość i uśmiech u tych, którzy tego potrzebują. Warto włączać się w takie akcje i pomagać. Bo dobro, które dajemy innym, kiedyś do Nas wróci!

Dzięki Wam, kochane Mamy odzyskałam wiarę w ludzi i dobro. Za każdym razem udowadniacie, że są jeszcze osoby, które chcą bezinteresownie pomagać i są wrażliwe na krzywdę innych.

Dziękuję Wam!

 

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS
  • Są takie grupy, do których warto dołączyć! Aż pożałowałam, że z Krakowa nie jestem… mało tego – nawet w Krakowie nie byłam…
    Nadal nie rozumiem dlaczego moje drogi nie idą w tamtym kierunku ! Bo jak widać warto

    • świat mimi

      Martynka, jakby co to my zapraszamy :)

    • No to jak to tak? To trzeba nadrabiać szybko i jakiś weekendzik w Krakowie zaplanować! Pogoda piękna, łazić jest gdzie, więc nie ma na co czekać 😉 A jak już będziesz, to koniecznie daj nam znać 😀

  • świat mimi

    O ja też jestem z Krakowa :) Ja zabawki oddaję mojej dalekiej kuzynce, która ma dwójkę dzieci, a jej mąż stracił pracę :( Dopiero wtedy zaczyna się doceniać to co się ma jak się widzi, że inni mają o wiele gorzej :(

    • Super! Kolejna Krakowska Mamuśka :)!
      Niestety dużo jest rodzin, które nie mają nawet połowy tego, co my- ubrań czy zabawek… Fajnie, że też masz kogoś, z kim możesz się tym podzielić :) A warto zrobić coś, żeby sprawić dzieciakom radość i podarować coś od siebie :)

      • świat mimi

        Dokładnie, masz świętą rację. Dobrze, że o tym piszesz. Brawo !! :)

  • Bardzo fajny pomysł i ciekawa inicjatywa. Przykro jest, że coraz więcej osób potrzebuje naszej pomocy, jest coraz gorzej… To takie niesprawiedliwe! Już odszukuje tą grupę :)

    • No niestety, niby poziom życia lepszy, a wciąż mam wrażenie, że osób potrzebujących przybywa… Zapraszam do grupy :)!

Email
Print

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij